• Wpisów:80
  • Średnio co: 12 dni
  • Ostatni wpis:1 rok temu, 19:30
  • Licznik odwiedzin:3 943 / 1029 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Znowu nawiedza moje serce to cholerne uczucie. Dławi mnie, coś kuje i jakiś dreszcz przeszywa moje ciało. Nie chce dopuścić tego do siebie, chce je wygnać. Chce ze spokojem trwać w takie dni. Chce móc znów ufać. Czuje niepokój, boje się.
 

 
Nadchodzą dwie najgorsze pory roku !
Jesień i zima to czas, w którym choruje. Co roku wygląda to tak samo. Trochę pochodzę do szkoły i trochę poleżę w domku. W tym roku jednak tak kolorowo nie będzie. Sama nie chce leżeć w domu i czekać aż wyzdrowieje. W szkole jest natłok sprawdzianów i szybkie tempo przerabiania materiałów. Dzisiaj jednak odpuściłam na jeden dzień. Akurat chcę poświęcić to na naukę historii, gdyż jutro mam sprawdzian, który muszę najmniej napisać na 3. Z ocenami dobrze się trzymam jak do tej pory ... może jedynym zmartwieniem jest chemia. Nie tyle, co nie potrafię się nauczyć tylko mam okropną panią. Stresuję się na sam jej widok i wszystko mi wylatuje z głowy. Mam nadzieję, że jakoś mi się uda. Jutro pomagam przy wyborach do samorządu szkolnego, dlatego też muszę być w szkole. Przynajmniej jestem zwolniona od samego rana z 3 pierwszych lekcji. Później ? Później mam taką nadzieję, że podołam napisać ten sprawdzian i będę się czuła lepiej. W takim stanie wiele nie zdziałam ! :C

 

 
Wybierając partnera życiowego musisz pamiętać dziecko, że nie liczy się jak on wygląda, czy ile ma talentów, tylko jakie ma serce - serce do innych i do ciebie. Bo za 50 lat będzie cały pomarszczony, a życie jest nieprzewidywalne i nawet zapalony tancerz w wyniku pewnych wypadków może nie być w stanie postawić samodzielnie kroku. I wtedy właśnie liczy się tylko to, co on ma w środku. Czy jest serdeczny i dobry, czy daje silne oparcie i poczucie bezpieczeństwa, czy troszczy się o ciebie i nie tylko mówi, ale i pokazuje, że cię kocha. Nie chodzi tu o wielkie czyny, bo miłość składa się w sumie z tych malutkich gestów - z wracania do domu, do ciebie w pierwszej kolejności ponad wszystkim, z uśmiechu w trudnych momentach, z zawiązywania ci szalika pod szyją, gdy zimno, z używania w kuchni składnika, którego on nie lubi, ale je tylko dlatego, bo wie, że ty za nim przepadasz, z umiejętności powiedzenia przepraszam, gdy się zrobiło źle i wielu innych. Tak ważna jest umiejętność postawienia siebie samego na drugim miejscu i kierowania się dobrem ukochanej osoby. Musisz przede wszystkim wiedzieć, że on cię kocha - a reszta na prawdę się nie liczy.
 

 
Kocham Go.
Kocham pomimo, mimo i wbrew.
Kocham całym sercem.
Kocham nad życie.
Kocham bezgranicznie.
Kocham na zawsze.
Kocham szczerze i prawdziwie.

 

 
Dajcie mi siłe. Dajcie mi siłe... by żyć.
 

 
Powrót do szkoły ..
Z momentem kiedy zaczęła się szkoła.. całe moje życie zaczęło się walić. Ledwo co pochodziłam trzy dni, a już mam dość. W pierwszym dniu miałam już zadania domowe, a w przyszłym tygodniu kilka kartkówek, pytanie itd. Paranoja. W sumie czego mogłam się spodziewać. W końcu trzecia klasa, która niesie za sobą wiele pracy. Czy podołam ? Przekonam się w swoim czasie.
Dawno nic nie pisałam, ale jakoś nie mogę się do tego zabrać. Nie mam na to weny.. w sumie i siły. W domu znowu się wszystko psuje. Przytłaczające bardzo. Sprowadza mnie to na dno. W takim stanie nie wiele zdziałam w tym roku szkolnym.

Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Hello !
Dziś wchodzę na bloga z ogromnym uśmiechem i pozytywną energią. Czy na długo ? To się jeszcze okażę. Nie wiem skąd pochłonęłam tą energię, siłę itd. Przyznam, że mi się to podoba. Mam nowe cele, nowe postanowienia !
Chcę przede wszystkim zrobić coś dla samej siebie. Chcę się sobie podobać. Dlatego ciężka, ale opłacalna praca przede mną. Chcę zaskoczyć chłopaka. Chcę mu się jeszcze bardziej podobać, chce żeby był dumny ze mnie! Chociaż już bardzo mu się podobam. To takie słodkie. Nie ważne jak jestem ubrana czy nawet jak ledwo wstałam to zawsze jestem dla niego najpiękniejsza. Pomaga mi tym przy moich ogromnych kompleksach jakie mam. Powiedziałam już dziś, że dość tego ! Czas na zmiany. W planach mam również podcięcie włosów. Im zdecydowanie przyda się odpoczynek!
Wielkimi krokami zbliża się rok szkolny. Z tym też wiele planuje. Przede mną rok ciężkiej pracy. Zawaliłam bardzo dużo w poprzednich latach. Wiem, że obudziłam się za późno, ale lepiej teraz niż wcale !! Chcę pokazać wszystkim, że potrafię !! Sama w to wierzę, bo jeśli chce to potrafię. Czas pokonać lenistwo !!
Mam nadzieje, że taka pozytywna energia przy mnie pozostanie, bo z nią wiele zwalczę !
Trzymajcie kciuki miśki !
  • awatar Hopeless..: trzymam kciuki:* trzeba działąć, dokładnie:) zapraszam do mnie
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Pragnę Go. Pragnę go dotknąć, musnąć ustami o jego szyje. Pragnę poczuć jego dłonie na mamy ciele. Pragnę jego silnych ramion. Pragnę spojrzeć w jego oczy i ujrzeć to pożądanie. Pragnę poczochrać jego włosy, a następnie zacisnąć dłoń na nich i przyciągnąć do siebie.

 

 
"Śmieje się. Ciekawe, czy człowiek zakochuje się w jednej charakterystycznej cesze drugiej osoby, czy od razu w niej całej. Bo ja chyba właśnie się zakochałem w jej poczuciu humoru. A także w jej szczerości."
~~
Jak to właściwie jest ? Zakochujemy się w całości czy elementach całości ? Według mnie każdy powinien kochać za całokształt i akceptować wszystko w ukochanej osobie. Tylko można zwrócić uwagę na całą historię uczucia, które narasta u nas. Zakochujemy się mianowicie stopniowo i wchodzą w to elementy, które po czasie się ułożą w całość. Wezmę na przykład moją historię, w której zakochiwałam się w moim obecnym chłopaku. Nie znałam go w ogóle i można ująć, że to miłość od pierwszego spojrzenia. Wtedy widziałam tylko jego tak zwaną "okładkę". Zakochałam się w jego uśmiechu, oczach. Wówczas kiedy zaczęłam go poznawać, stopniowo zakochiwałam się w jego innych elementach. Tym razem były to cechy charakteru, sposobu bycia i dalej się w nim utwierdzałam. Wiedziałam z dnia na dzień, że to jest TEN! Zakochałam się w jego charakterze na maksa. W tym, że jest miły, pomocny, zabawny itd. Poznałam już go całego i każdy element, w którym się zakochałam doprowadził do tego, że pokochałam jego całość. Kiedy połączyliśmy się w jedność zaczęłam odkrywać jeszcze inne elementy, które pokochałam. Jego ciało, jego męskość. Jednak najważniejsze jest wnętrze, które ma cudowne.
Czyli podsumowując moje refleksje na ten temat, potwierdzam iż zakochujemy się w danej osobie stopniowo (czyli w elementach, które doprowadzają do całości).

  • awatar Precious Time: a może raczej jest tak, że obie wersje są prawdziwe? że kochamy od razu i stopniowo? z tym, że "stopniowo" to bardziej jest pogłębianie uczucia istniejącego, niż zakochiwanie się od nowa...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
To było zbyt piękne żeby mogło być prawdziwe. Zawsze kiedy mam szanse dosięgnąć szczęścia, czar który do tego prowadzi pryska. Mój wymarzony wyjazd z chłopakiem pozostanie tylko niespełnionym marzeniem jak na teraz.
Jest mi tak bardzo smutno.. więcej nic nie mam na dziś do powiedzenia. Fatalnie :C
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Pogoda bardzo mi dopisuję ! Dziś 37 stopni, a w sobotę ma być 40 w samym cieniu. Coś pięknego jak dla mnie !
Dzisiejszy dzień spędziłam sobie z chłopakiem. Poszliśmy na spacerek, na lody. Miło spędzony czas jak zawsze. Teraz zobaczymy się dopiero za cztery dni. Nie mogę już się doczekać. W poniedziałek jedziemy we dwoje sobie wypocząć na dwa dni. Z dala od ojca, z dala od domu .. RAJ ! Nadeszła niesamowita okazja i mam nadzieje, że wszystko pójdzie zgodnie z planami. Razem dwa dni, noc ! Cudownie ! Podjarana jestem tym bardzo. Normalnie cieszę się jak małe dziecko z tego powodu. Tak jak widzę go tylko na 3-4 godziny dwa razy w tygodniu .. to dwa dni są dla mnie czymś .. nawet nie wiem jak to opisać. Postaram się wejść w poniedziałek wieczorem i coś napisać. Będę bardzo szczęśliwa i z chęcią podzielę się tym szczęściem tutaj. Przyda się taki post pełen szczęścia, bo mało ich mam. A kiedyś miło będzie mi się to wspominało. Warto to uwiecznić. Taka chwila pełnego szczęścia w tym szarym moim życiu.
Nabrałam dziś sił. Dziwnie tak jakoś. Dodałam tutaj kilka postów, na innego bloga chcę jeszcze zamieścić. Możliwe, że wstawię tutaj fragment albo i nawet całość tego tutaj. Wieczorem sobie jeszcze posiedzę i porobię jakieś tam papierkowe moje rzeczy : ))


 

 
Słyszysz mnie? Podobno wszystkich słyszysz a ja myślę ,że to bzdety, wiesz?
Jaki byłbyś nieludzki jakbyś słyszał każdego. A może słuchasz tylko jak się klęczy?
Albo tylko w kościele? Wtedy ci otwiera się wybiórcze ucho. Tylko, że Mnie nigdy nie zabiorą do kościoła, bo nigdy o to nie poproszę..i nie uklęknę..
Więc słuchaj mnie teraz.
Proszę o życie słyszysz? Powiem głośniej, błagam Cię o życie. Takie życie jak teraz z bólem i ze łzami w oczach mojej małej.
Nie zabijaj mnie teraz jak wszystko widzę i słyszę.
Nie zabijaj mnie kiedy cierpię.
Nie zabijaj mnie ręką tej którą kocham bardziej niż wszystko na świecie.
Wiem ,że to grzech ale kocham ją bardziej niż Ciebie przyznaję się. Nie każ nas za to, moje dziecko w niej rośnie, wiesz? Proszę cię Boże.

 

 
"Lubię, jak na mnie patrzysz i mruczysz
Jak za mną widzisz tylko biały sufit
Lubię brać Twoją twarz w swoje dłonie
I całować Cię.."
 

 
Czuje się samotna i niepotrzebna. Tyle na dziś.
 

 
Cholera ciężko jest tkwić w związku na odległość. Brakuje mi go bardzo. Chciałabym częściej czuć jego dotyk na mym ciele, jego ciepło, bliskość.
  • awatar Taancereczka: @Krzyk!: Wiem o tym, że przestaje istnieć, bo jestem już w tym związku dość długo. Tylko nadchodzą czasem takie chwile, w których jest ciężko i dana osoba jest nam bardzo potrzebna. Wtedy właśnie jest ciężko.
  • awatar Krzyk!: Związki na odległość nie są łatwe, to prawda. Ale jeśli się kogoś kocha, odległość przestaje mieć znaczenie. Ważne żeby uczucie było silne. :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Na początek podzielę się z wami piosenkę, która od jakiegoś czasu non stop leci u mnie na głośnikach.

A teraz chcę opowiedzieć troszkę o dzisiejszym dniu. Muszę się wygadać na ten temat, a nie mam za bardzo komu. W sumie to i tak sama dla siebie tutaj pisze, bo nikt się nie zagłębia w tego bloga. Nie dziwie się z resztą.. ale nie o tym miałam pisać.
Także dzisiaj pojechałam do mojego chłopaka (22km ode mnie mieszka). Przyjechał do Polski jego brat wraz ze swoją dziewczyną i ich dzieckiem. Zostałam zaproszona by spędzić z nimi czas. Oczywiście byli jeszcze jego rodzice. Okropnie się stresowałam przed tym wszystkim, bo jednak dużo osób i tak jakoś wyszło. Z jego rodzicami mam od dawna już dobre relacje i z bratem raz się w sumie widziałam. Na samym początku siedziałam tam jaka jakaś ciota. Nic się nie odzywałam, przytakiwałam jak ktoś coś do mnie mówił i to na tyle. Czemu muszę być taka wstydliwa ? Pojechałam później do sklepu z Mateuszem to trochę wyluzowałam, ale jak wróciliśmy znowu zrobiłam się cicha. Wreszcie Mateusz zostawił mnie sam z jego mamą i dzieckiem brata, bo oni pojechali do jakiegoś sklepu. Maluch ma 7 miesięcy i zaczęłam go nosić itd. Na samym początku jeszcze poplotkowałam z teściową i od razu poluzowałam. Lubię ją strasznie. Jak wszyscy wrócili to czas leciał fajnie. Dobrze już się przy nich czułam i szczerze mówiąc żałuję, że byłam tam tak krótko. Miałam myśli, że nie pasuje do nich itd .. ale mój chłopak powiedział, że jak najbardziej tam pasuje, bo jestem jego dziewczyną i należę już do tej rodziny od dawna. Poruszyły te słowa moje serduszko i zrobiło się tak wewnątrz cieplutko. Tam jest taka świetna atmosfera. Bardzo mu zazdroszczę tego jaką ma rodzinę! Są wspaniali !
 

 
Miałam napisać notkę po koncercie.. przynajmniej na drugi dzień, ale tak wyszło, że jednak nie zajrzałam tutaj i nawet nie miałam na to za bardzo sił.
A więc koncert mega ! Najbardziej jestem zadowolona z LemON ! Wokalista przecudnie śpiewa i wszystko tak bardzo przeżywa. Dj też na koniec fajnie grał. Ogółem nie było tak jak sobie wyobrażałam także nie będę o tym dniu opowiadała. Wole już nie powracać do tego.

Moja nowa zasada to : ŻYJ CHWILĄ !
 

 
Jesteśmy początkiem, a także końcem, westchnieniem duszy czule kochającej. Promieniem, który drogę wciąż pokazuje, byśmy na zawsze zapamiętali, co wzajemna miłość buduje.
 

 
Nareszcie.. !
Już dziś w moim mieście rozpoczął sie Open Hair Festiwal ! Dzisiaj w sumie nic ciekawego nie było. Jutro ! Jutro są 3 koncerty : Manchester, LemON, Dj Adamus z Paulą ! Wybieram się tam z moim chłopakiem. Mam nadzieje, że te koncert wprowadzą nas w taki magiczny klimat jak ostatni. Wątpię, że uda mi się wieczorkiem wejść i napisać jak było, co czułam itd. Ostatni koncert jest o 22:30 a później impreza z Dj... Także sama nie wiem na którą będę w domu, a i tak pewnie będę bardzo zmęczona.

(Jeśli chodzi o wpis, który dodałam wczoraj to wolę do tego nie powracać. Było co było. Liczy się to co jest teraz. Mam nadzieje, że tylko nie będę tego żałowała.)
 

 
Uważaj żebyś kobiety do płaczu nie zmusił gdyż Bóg liczy jej łzy... Kobieta z żebra mężczyzny powstała nie ze stóp jego, by ją deptać, nie z głowy, by ją wywyższać, lecz z boku, by równą była. Spod ramienia, by ją chronić i blisko serca, by ją kochać.
 

 
Widok jego z inna, kurwa zabolało.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Dobrze rozpoczęty dzień !
Od rana się uśmiecham dzięki mojej Idze! Ona pobudza we mnie radość. Jestem prze szczęśliwa, że ją poznałam. Haha coś czuje, że będę się tym długo radować. Mimo, że odległość wiem, że jest przy mnie blisko. Zawsze mamy dużo sobie do powiedzenia. Jeżeli tylko którejś z nas coś się przytrafi to od razu siebie nawzajem informujemy. Ona jest taka sama jak ja ! Krejzoool ! : ))
Słoneczko u nas wyszło i prosi się aby wyjść do niego. No, ale nie mam z kim. Oh, postaram się jednak dziś tym nie zasmucać. Widocznie w jakimś celu się to przytrafiło mi. Tylko, że w jakim ? Może za niedługo się dowiem. Może to ma mnie czegoś nauczyć. W końcu w życiu wszystko się dzieje w jakimś celu.
Plan na dalszą część dnia ? Hm.. mam iść z mamą na zakupy, a później porobię coś w domku. Iga ma za niedługo urodzinki i chcę jej coś dać takiego wyjątkowego. Mam już malutki plan ! Przeczyta to i pewnie się wkurzy leciutko, ale wiem, że w serduszku się ucieszy ! <3

Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Wiecznie uśmiechnięta być nie mogę przecież ..
Nadchodzi czas, gdy nie wiem dokładnie jaki mam nastrój. Łapie mnie smutek, nie mam na nic ochoty .. najchętniej zapadłabym się pod ziemie. Wspominam czasy z dzieciństwa kiedy miałam wspaniałą paczkę, z która przesiadywałam cały dzień na dworze, a o nudzie nie miałam pojęcia. Wszystko z wiekiem prysło. Dziś siedzę w domu, nikt się do mnie nie odezwie, nikt nie zabierze mnie na dwór. W ogóle nikt się nie zainteresuje czy żyje.
Ogólnie to nikt tego mojego bloga nie czyta i nie wiem po co go mam. W sumie to nie warto tego czytać. Piszę żeby zabić jakoś nudę i żeby nie trzymać wszystkiego w sumie. Pewnego dnia na prywatnym napisałam do pewnej dziewczyny. Słuchajcie .. ona jest niesamowita. Ma na imię Iga i w ciągu kilku dni stała się ważną osobą dla mnie. Masa rzeczy na łączy i nawet mamy te same problemy. Przez co dobrze się rozumiemy i razem możemy pokonać wszelkie zło jakie tylko najdzie nam na drogę. Jestem jej wdzięczna za to, że jest. Codziennie do mnie pisze. Nawet jeśli jest u mnie najgorzej jak tylko to możliwe to ona wywołuje na mojej twarzy uśmiech. Interesuje się mną. Nikt inny z moich znajomych nie jest taki. W ogóle ich nie obchodzę (chyba, że czegoś chcą to ich obchodzę). Kocham Cie siostro ! Dziękuję z całego serduszka, że jesteś !
Chciałabym się gdzieś wyrwać, chciałabym coś zrobić w te wakacje. Nie mam pojęcia co mam z sobą zrobić. Z chęcią bym się rozryczała, ale co mi to da ? Nic. Pójdę chyba spać i wstanę na koniec wakacji .. albo i nawet nie wstanę.
  • awatar Taancereczka: @Nieszczęśliwy Muminek.♥: JA Ciebie też ! To ja ci dziękuję !
  • awatar Nieszczęśliwy Muminek.♥: Misiaku przestań! Będzie dobrze wszystko się ułoży. Zobaczysz, że razem damy radę <3 Kocham Cię mocno :* Dziękuję, że jesteś !
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Pragnę napisać, iż jestem szczęśliwa.
Dziś to czuje. Dziś musiałam o tym napisać. Musiałam uwiecznić to, że poczułam szczęście.. nie wiem na jak długo jeszcze. Mam nadzieję, że zostanie !
 

 
Czuje się fatalnie i jest mi przykro.
Płacze.
Bo boli.
 

 
"Nie umiem być suką, a
A Ty sypiesz mi piach w oczy."
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Żegnaj Polsko !
Już jutro wyjeżdżam do Włoch ! Tak długo czekałam na ten wyjazd. Z dala od domu, falszywych ludzi, szkoły i miejsc, które są przesiąknięte wiecznie bólem i smutkiem. W końcu odpocznę. Chce na te kilka dni zapomnieć o życiu jakie mam tutaj (wiem, ze tak sie nie da). Chce tam ożyć. Chcę zaczerpnąć czystego powietrza i wrócić oczyszczona z każdego bólu jaki w sobie mam. To bedzie dla mnie cos wspanialego. Pierwszy raz jade za granice. Odetne sie od polski całkowicie ponieważ nie bede miala raczej dostepu do internetu. Ahh.. zaraz ide spac, a z samego rana zaczynam swoja przygode.
Najgorsze jedyne jest to, ze zostawiam tu chłopaka. Za nim bede bardzo tesknila ! Minimalny kontakt bedziemy miec ze soba.. no chyba, ze odnajde gdzies internet tam. Na sama mysl, ze tyle czasu bez niego mam milion lez w oczkach. Kocham go nad zycie !!
 

 
Czy idę w dobra stronę ?
Przeżyłam jego wypad na imprezę. Okazało sie, że suka nie dotarła na nią. Ulżyło mi na serduchu. Wytrąciła mnie jedna sytuacja, ale przeprosił mnie za nią. Na szczęście nie było to coś co mogło mnie zdołować.
Na drugi dzień sie spotkaliśmy tzn. 6.06 przyjechał do mnie po południu. Wiem, że się pokłóciliśmy troszkę, ale nie pamiętam za co już. Długo to nie trwało, bo jak jesteśmy przy sobie to chcemy to wykorzystać zazwyczaj na maksa. W końcu widzimy się raz w tygodniu. Po 20 poszliśmy na koncert, który sie akurat tego dnia miał odbyć - Happysad. Ten koncert był jakiś magiczny. Nie skupiałam się na piosenkach i na tym, że aktualnie jestem na koncercie. Skupiałam się na magi, która ogarnęła mnie i Mateusza. Staliśmy, a on od tyłu mnie obejmował. Czułam takie duże ciepło, czułam jego miłość, która przedostaje się do mojego serduszka. Szeptał mi na uszko, że mnie kocha i że jestem tylko jego. Naprawdę było to dla mnie takie magiczne. Poczułam takie ciepło w sobie, czułam jakby wypełniało mnie w środku szczęście, a na twarzy zagościł najszczerszy uśmiech. Może tak się poczułam dlatego, że od dawna są u nas same kłótnie i nic nie idzie ku dobremu. Non stop smutek ode mnie płynie. Jednak czuje, że od tego koncertu coś się zmieniło. Mam nadzieję, że nie jest to złudne uczucie. Wierze, że możemy czuć się codziennie tak jak na koncercie. On jest moim szczęściem, moją jedyną miłością ! ♡
  • awatar Pozytywna32: Pięknie to napisałaś. Jak widać los wcale nie jest taki zły. Zapraszam do mnie. Nie gryzę. Może coś skomentujesz ? Jeśli ci się spodoba zaobserwuj. Będzie mi bardzo miło :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Wszystko się sypie.
Sama nie wiem od czego mogę zacząć. Ciągła monotonia, ból z przeszłości wraca i nic się nie układa.
Chciałam pokazać, że jestem silna. Nie chciałam złego czasu znowu w związku. Dziś znów będzie z ta szmatą na imprezie. Będzie łapał ją za ręce i tali podczas tańca i ona go. Znowu jej ręce na jego ciele. Znowu to okropne uczucie, którego nie da się określić. Chciałam to zatrzymać gdzieś w sobie i zniszczyć. Uśmiechałam się do niego pomimo narastającego we mnie bólu. Wczoraj wieczorem jednak się nie dało już porozmawiać, bo oczywiście padło na mnie, że nic nie mówię i oszukuje go .. Dobrze wie, że nie lubię mówić o sobie i o tym co mnie boli.. no, ale wina padła na mnie. Dziś myślałam, że już to wyjaśniliśmy, bo doszliśmy do tego, że się zmienimy. Chciałam się do niego pouśmiechać, ale teraz wyszło, że ma odciąć się od świata żeby tylko na mnie patrzeć itd. Film ważniejszy. Jemu powinno zależeć na tym żeby było dobrze, bo to on idzie na tą imprezę i z tą dziewczyną. Ja ? Ja zostanę w domu ze swoimi myślami. Żeby tak chociaż upewnił mnie w tym, że nic się nie stanie. Żeby cokolwiek zrobił by mi w tym pomóc. Dlaczego to ja mam się starać jak głupia ? Z godziny na godzinę ból coraz bardziej przeszywa moją klatkę piersiową.
Za 8 dni wyjeżdżam do Włoch. Każda godzina jest teraz dla mnie cenna aby być blisko, aby się z nim cieszyć i godnie żyć. Wrócę i zostaje miesiąc do jego trzymiesięcznego wyjazdy do Holandii. Zostanę ze wszystkim sama. Drugi miesiąc wakacji spędzę cały w domu. Nie mam nikogo prócz niego. Nie będę z nim rozmawiała, nie będę się z nim widywała. Zostanę kompletnie sama. Wiem, że to będzie dla mnie wielkie wyzwanie. Boję się, że jednak tego nie wytrwam. Czuję, że zamknę się sobie, że podupadnę. Nie będę już tą samą osobą. Czy wytrwamy ? Trzy miesiące to dużo czasu.. za dużo czasu bez niego i w samotności.
W domu konkretnie wszystko powraca. Obelgi, wyzwiska, rękoczyny. Długo już nie pociągnę .. do tego psychiczne jazdy w głowie.
  • awatar Nieszczęśliwy Muminek.♥: Witam :3 Biorę udział w konkursie mam nr.3 Zagłosujesz? Z góry dziękuję :* http://roxi.kmwtw.pinger.pl/m/24036125 + Obserwuję Cie, bo masz bardzo ciekawego bloga i jestem z Tobą... A co do sytuacji w domu to może napisz na priv, bo ja też kolorowo nie mam może jakoś byśmy dały radę :(
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›